piątek, 23 września 2016

Przyjaciółka ,,na niby"

Dokładnie dwa lata temu poznałam moją przyjaciółkę, która z czasem okazała się moim największym wrogiem. Poznałyśmy się przypadkiem na spotkaniu ze wspólnymi znajomymi. Wymieniłyśmy się numerami, fb i snapami. Tak to wszystko się zaczęło. Pisałyśmy od czasu do czasu, aż przerodziło się to w codzienne pisanie. Później spotkania, próba zaufania i w końcu po trzech miesiącach byłyśmy nierozłącznymi przyjaciółkami. Pierwszy raz w życiu zaufałam obcej osobie tak szybko. Teraz wiem że był to mój największy błąd. Pisałyśmy cały czas dzień, noc, dzień, noc itd. Zawsze mogłam na nią liczyć, ze wzajemnością. Nikt nie rozumiał mnie tak jak ona. Z czasem zaczęłam zapominać o wszystkich innych znajomych. Liczyła się tylko ona. Wydawało mi się, że inni ludzie są zazdrośni o nią, ale teraz wiem, że oni chcieli mnie ostrzec. Byłam ślepa. Nie wiedziałam nic poza nią. Kochałam ją jak młodszą siostrę. Była dla mnie najważniejszą osobą w życiu. Aż do dnia, w którym wszystko się zmieniło. Aż do dnia, w którym okazałą się moim największym wrogiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz