piątek, 23 września 2016

Przyjaciółka ,,na niby"

Dokładnie dwa lata temu poznałam moją przyjaciółkę, która z czasem okazała się moim największym wrogiem. Poznałyśmy się przypadkiem na spotkaniu ze wspólnymi znajomymi. Wymieniłyśmy się numerami, fb i snapami. Tak to wszystko się zaczęło. Pisałyśmy od czasu do czasu, aż przerodziło się to w codzienne pisanie. Później spotkania, próba zaufania i w końcu po trzech miesiącach byłyśmy nierozłącznymi przyjaciółkami. Pierwszy raz w życiu zaufałam obcej osobie tak szybko. Teraz wiem że był to mój największy błąd. Pisałyśmy cały czas dzień, noc, dzień, noc itd. Zawsze mogłam na nią liczyć, ze wzajemnością. Nikt nie rozumiał mnie tak jak ona. Z czasem zaczęłam zapominać o wszystkich innych znajomych. Liczyła się tylko ona. Wydawało mi się, że inni ludzie są zazdrośni o nią, ale teraz wiem, że oni chcieli mnie ostrzec. Byłam ślepa. Nie wiedziałam nic poza nią. Kochałam ją jak młodszą siostrę. Była dla mnie najważniejszą osobą w życiu. Aż do dnia, w którym wszystko się zmieniło. Aż do dnia, w którym okazałą się moim największym wrogiem.

Kim jestem?

Cześć.
Mam na imię Julka. Mam 18 lat. Mieszkam w małej miejscowości niedaleko Krakowa. W domu mieszkam z dziadkami, rodzicami i młodszym bratem. Chodzę do liceum, profil humanistyczny. Od ponad roku choruję na depresję. Biorę leki, jestem pod stałą opieką psychiatry oraz psychoterapeuty. Pisanie bloga to jedno z moich lekarstw. Chciałabym podzielić się z w mi tym jak się czuję oraz znaleźć osobę która mnie zrozumie.

Zanim zachorowałam byłam otwartą na ludzi osobą, wesołą, zawsze uśmiechniętą z werwą. Miałam mnóstwo znajomych a nawet przyjaciół. Spędzałam z nimi każdą wolną chwilę. Do czasu aż poznałam moją byłą przyjaciółkę. Teraz od roku siedzę w domu. Praktycznie nigdzie nie wychodzę, chyba że z przymusu. Boję się ludzi oraz kontaktu z nimi.Chciałabym to bardzo zmienić, bo źle się z tym czuję. Mam nadzieję, że mi pomożecie.

Tyle na początek zachęcam do czytania i komentowania postów.